21
marzec
2010
niedziela
GRANDE CENOTE autor: anka
Z zastraszajacymi cenami radzimy sobie tutaj jezdzac na stopa. (Bo zeby tanio zjesc trzeba sie kopnac do Tulum.) W ten rowniez sposob obeszlismy dosc drogie wycieczki do snurkowania w Cenotach, co jest genialne!!! Zaluje ze nie sprobowalam nurkowania w tych gigantycznych grotach, ale po tak dlugiej przerwie od kursu mogloby byc nieciekawie. W kazdym razie juz samo plywanie w masce dostarcza niesaowitych wrazen. Podwodne stalaktytowo -stalagmitowe swiaty, przejrzysta woda, srebrne rybki i panna mloda w bialej nadmuchanej woda sukni. I to wcale nie byly zwidy tylko podwodna sesja:) co wygladalo na prawde swietnie.
Czu 22 marzec 2010
;) uważajcie na Tlaloka, żeby Was aby za kostkę nie wciągnął do swojego świata;) chociaż tam to już terytorium Chaca, bo to Majowie;) cenotes sa wielgachną kopalnią wiedzy, a przez ich głębokość nie zawsze do końca wiadomo co do nich wrzucono;)ale Wam fajnie:)
iwona 22 marzec 2010
kochani czas do domu :D!
przemek 23 marzec 2010
No to przecież właśnie wracamy!