20

marzec

2010

sobota

a my znowu nad morzem… autor: magda

Z San Cristobal pojechalismy do Palenque- czyli niesamowitych ruin w dzungli. Gigantyczne budowle Majow robia wrazenie.

Potem byl przystanek Campeche, o ktorym pisal juz Przemek, no i wreszcie dotarlismy ponownie nad morze. Tym razem Karaibskie… Kolor wody obledny! Kazdy odcien niebieskosci, lazuru i zielono-morskiego! Piasek na plazy jak przesiana, biala maka, no i palmy kokosowe wokol. Nie ma co ukrywac- rajska plaza. (zeby nie pogielo was z zazdrosci to dopisze, ze ceny nie sa rajskie…)
Spimy w chatkach z drewna, na podwieszanych lozach z mostkitierami…(znowu napisze cos na nie, zeby nie bylo: dzisiaj w nocy byla wichura i caly miekki piaseczek, przez dziury w scianach trafil do naszych lozek, wiec mozna powiedziec, ze spimy na ruchomych wydmach…)
W poniedzialek ruszamy do Cancunu, a we wtorek Mexico City. Niebawem do domu co poniektorzy…


5 komentarze do wpisu “a my znowu nad morzem…”

  1. mck 21 marzec 2010

    :) fajnie. tu wiosna ale z deszczem.

  2. Czu 22 marzec 2010

    ech Magda, ale Ci dobrze na tym zdjęciu:)
    swoją drogą, a propos Palenque, pamiętacie taką bajkę jak byliśmy mali “Tajemnicze złote miasta”;)
    http://www.youtube.com/watch?v=IDe7TGk4Wto

  3. iwona 22 marzec 2010

    nie są najgorsze te widoczki :)

  4. przemek 23 marzec 2010

    Kurde cały wyjazd o tym myślałem!

  5. Maku 23 marzec 2010

    jaszczura konkret!

Skomentuj: