Archiwum: luty, 2010

28

luty

2010

Muzeum autor: przemek

Kurdeeeeeeeeeeeee ale muzeum mają. Trochę jakby wsadzić starożytny Egipt, Persje, Grecje i Rzym do jedengo muzeum – tyle tu tego! Po 5 godzinach musielismy wyjść na chwile bo myśleliśmy ze oszalejmy od tego oglądania. Na szczescie mozna na tym samym bilecie wrócic.
Obok voladores kręcą się na bardzo wysokim słupie.

28

luty

2010

hola! autor: anka

Wiedzialam! Zabojady sie zainspirowaly:(
Oficjalnie: zla pogoda w Paryzu, nieoficjalnie wykrakany przez
Katarzyne strajk kontrolerow lotu… Takze czekajcie na mnie!!!!!
Prosze! W DF jestem 1.03 o 16.25. A moze po prostu stwierdzili ze jestem bizneslumen i musze leciec business clas:) Tutaj wyobrazcie sobie fotke: widok z okna na praskim osiedlu mieszkaniowym…

27

luty

2010

Guadelupa i Fridka autor: przemek

Byliśmy wczoraj najpierw w Guadelupie a potem u Fridy na coyacan. Sanktuarium wydaje się fajne ale właściwie starszny odpust. Wielka hala na 40000 osób a pod ołtarzem ruchome chodniki po których wierni jeżdżą w tą i z powrotem podziwiając obraz MB. Magda na zdjęciu poniżej.
Obok jest stary kościół mocno przechylony od pionu a w nim oczywiście nasz papież którego figur jest w Meksyku od groma – widać każdy kraj traktuje Go jak swojego! Pod nowym kościołem wielki sklep z dewocjonalami – co najczęściej kupują tubylcy? Oczywiście wisiorki i pamiątki z naszym papieżem!
Potem Frida – super dzielnica trochę jak nasz Żoliborz. Dom Fridy inny niż w filmie ale robi wrażenie wielkością i kolorami. Samych obrazów mało ale za to dosyć charakterystyczne. Przed samym wyjazdem zobaczyliśmy film który jest fajnym wstępem do jej życia i związku z Riverą. Jego murale są super i jest tutaj ich sporo i w większości budynków za darmo. Dzisiaj muzeum.

26

luty

2010

Mexico, Mexico! autor: magda

Po bardzo niewygodnym locie z linia na L, ktora wszystko co zle (ohydne jedzenie, brak ekranow!!!, ciasnota itp) rekompensuje wspaniala cena biletow, dotarlismy wreszcie na miejsce! Tutaj jest jak w Hiszpani. Co prawda ja bylam tylko w Barcelonie, ale wlasnie tak tutaj jest. Mieszkamy w samym Centro Historico, do katedry mamy 2 minuty, do murali Diego 3. Metro jest tanie i kosztuje grosze, wiec pewnie stanie sie naszym ulubionym srodkiem transportu. Dzisiaj ruszamy do Swietej Panienki z Guadelupy, przede wszystkim po to aby spelnic obietnice dla Blindy! (Przy okazji, jeszcze raz gratulacje i jesli chodzi o wystawe i o Krakow! – no i bawcie sie dobrze na nartach!)

Nie wiem co tam napisze Przemek, wiec mozliwe ze sie powtarzamy. Warto jednak wspomniec o jedzeniu, ktore juz wiemy ze jest pyszne i o wyciskanych sokach za 1$ za litr. Dzieki takim bombom witaminowych wrocimy do Polski jak nowo-narodzeni! Teraz czekamy na Anke i potem ruszamy dalej!

Jutro Frida!

26

luty

2010

Dotarli! autor: przemek

Sorry za zwłokę ale tu jest ciężko z netem.
Dziwny ten Meksyk!
Zupełnie tu inaczej niż w Azji do której się tak przyzwyczailismy, jedzenie wiadomo super, dzielnica historyczna przepiękna ale np ludzie dużo mniej przyjaźni niż w Azji. Przewodnik straszy ze niebezpiecznie – jak na razie bzdura.
Wczoraj cały dzień poznawalismy zasady i posiłki. Obejrzelismy katedrę i pałac królewski ( Diego Rivera na ścianach). Dzisiaj jedziemy do Guadelupy metrrm za 3 peso ( 70gr).
Odkryłem też starbucks gdzie iPhonem mogę się łączyć z netem wiec przez następne 4 dni będę pisał regularnie i wrzucal fotki z telefonu tak jak dzisiaj – śniadanie: taco z salsą avocado 16 peso za 4 ( 4 zł).
U na tu jest 7h do tyłu więc u Was dzień się kończy kiedy my jemy sniadanie. Mieszkamy w czystej jaskini z małym oknem za 10$ dziennie – to nie Azja jeśli chodzi o hotele.
Jak dla mnie super niesamowicie być pierwszy raz na innym kontynencie. Jeszcze ciekawostka że samolot do Meksyku leci nad Anglią, Grenlandią, Chicago, i do Meksyku!
Na koniec fotka.

24

luty

2010

Po odprawie autor: przemek

Podobno strajk Lufthansy się skończył więc chyba lecimy. Już po odprawie – zaraz do Frankfurtu 737. Tam 5 godzin drzemki a potem dalej. Wychodzi mi że o 2 w nocy czasu polskiego będziemy na miejsu – tam będzie 19ta.
Pasażerowie Czerwonka i Has do Colombo proszeni już 5 raz do odprawy!

23

luty

2010

Pierwszy dzień za nami! autor: przemek


Mniej więcej taki widok mogliśmy podziwiać przez pół dnia ze Złotych Tarasów. O 2 w nocy okazało się że lecimy 24 Lutego o 6 rano a nie 23ciego! Miły wiosenny dzień spędzony w uroczym mieście i centrum handlowym!

22

luty

2010

Polatamy sobie! autor: przemek

Wygląda na to że nasz wyjazd zaczyna się nieźle. Największy strajk Lufthansy w historii. Jak na razie zmienili nam godzinę wylotu z 10 na 6 rano. Poczekamy chyba sobie trochę we Frankfurcie.